Wiatr: Pasat, wiejący głównie ze wschodu, bardzo równy.

Spoty:

  • Cas en Bas – spot jest położony w zatoce, działa tylko przy wietrze wschodnim (on-shore).
  • Sandy beach – dla wiatrów wschodnich, a także wschodnich z domieszką północy i południa (on-shore, side-on).

Baza: W Cas en Bas są dwie szkółki, restauracja (polecamy ryby i rum punch 🙂 ) i okazjonalnie otwierany sklepik. Atmosfera na spocie świetna, lokalesi wyluzowani, przyjacielscy i bardzo mili.

Rescue: W razie konieczności obie szkółki posiadają skutery (raczej niepotrzebne z racji kierunku wiatru- brak przeszkód przy spływaniu do brzegu).

Zafalowanie: Brak (zatoka jest oddzielona od morza rafą), przy przypływie lekki chop.

Dno/Plaża: Spora plaża bez kamieni, przy brzegu pojawiają się wodorosty, które w razie przepadnięcia kite’a mogą splątać linki. Woda od razu głęboka.

Dla kogo (początkujący/średni/pro/wave/freestyle/freeride): Dla wszystkich.

Tłok: Brak (kilkanaście osób na spocie to pewnie rekord 😉 ).

 

INNE:
Atrakcje: Wpis z listą atrakcji.

Noclegi: Słabe zaplecze noclegowe w pobliżu spotu, my spaliśmy w Carribean Breeze (ok 80zł/os./noc), 10min na piechotę na spot. Trudny dojazd (nierówne błotniste drogi); w grę wchodzi raczej samochód 4×4, skuter, ewentualnie koń 🙂 .

Dojazd z PL: My lecieliśmy na Martynikę Air France (~1800zł) (bagaż „golfowy” w cenie po zapisaniu się do Air France Golf Club), stamtąd prom Fort-de-France -> Rodney Bay (Caraib Sea Lines) – 90 Euro w 2 strony.

Wypożyczenia auta: drogie, dodatkowo trzeba zapłacić za wyrobienie lokalnego prawa jazdy.

Przydatne linki:

http://www.kitesurfingstlucia.com/location.html